Czy do ustawienia trzeba się przygotować?
Tak – trzeba.
Ustawienia nie polegają na szoku ani ryzyku – to proces wchodzenia w głąb, w uważności i zaufaniu.
To praca z nieświadomością – delikatna, a zarazem bardzo głęboka.
Do własnego ustawienia na warsztatach najlepiej przygotowuje uczestnictwo w ustawieniach jako reprezentant. Dlaczego? Bo wtedy oswajasz się z metodą i dynamikami systemowymi, uczysz się, jak działa pole, a jednocześnie uruchamiasz swój własny proces. Bycie reprezentantem tylko z pozoru wydaje się bierne – w rzeczywistości:
Każda rola, którą przyjmujesz jako reprezentant, jest również Twoją własną pracą – zawsze dotyka Twojej historii. To, co przeżywasz w cudzym ustawieniu, otwiera Twoje doświadczenia i prowadzi do zmian w Twojej duszy i życiu. Im więcej razy uczestniczysz w ustawieniach innych, tym głębiej wejdziesz w swoje. A im głębiej je przeżyjesz, tym mocniej zadziała Twoja praca.
Do ustawienia na figurkach również warto się przygotować – najlepiej poprzez określenie tematu, czyli nazwanie tego, z czym chcesz przyjść. Nie jest to jednak konieczne. Pole i tak poprowadzi dokładnie tam, gdzie trzeba, nawet jeśli nie masz jasności, jak ubrać w słowa swój problem.
W ustawieniach potrzebna jest odwaga i zaufanie – do siebie, do osoby prowadzącej, do energii pola i do samego procesu. To zaufanie nie rodzi się od razu, lecz buduje się stopniowo. Bez niego własne ustawienie nie otworzy się w pełni.

