Lifestyle,  Magia,  Miłość & Związki,  Sesje tarota,  tarot Wrocław,  wróżby online,  wróżka Wrocław,  Zdrowie,  Związki

MOTANKI : LALKA RODOWA UZDRAWIAJĄCA TRAUMĘ POKOLENIOWĄ

Zanim opowiem o samej lalce rodowej, to kilka słów o tym, czym są traumy rodowe i zaburzony porządek miłości w rodzinie.

Bardzo głęboko wierzę w filozofię Berta Hellingera i jego metodę ustawieniową – ustawień rodzinnych. Wielokrotnie uczestniczyłam w ustawieniach grupowych, warsztatach zarówno pracując nad swoim własnym ustawieniem jak i będąc w roli reprezentanta.

W mojej praktyce posługuję się mądrością wiedzy ustawieniowej i przepływu miłości w celu odnalezienia porządku przepływu miłości zarówno podczas moich sesji jak i wykonując lalki rodowe, których celem właśnie jest wesprzeć porządek przepływu miłości w rodzie.

TRAUMY RODOWE

Czy chcemy, czy nie…czy jest to nam znane, czy nie…to i tak traumy rodowe mają wpływ na nasz los. Traumy rodowe często pozostają poza naszą świadomością. O bardzo bolesnych doświadczeniach w rodzie raczej się nie mówi lub wręcz pokolenia wstecz okrywały je tajemnicą. Kiedy nasi przodkowie przeżywali traumy wojenne, doświadczali wykluczenia z rodu, tracili ukochaną osobę, uciekali lub żyli zamknięci na miłość w żalu i cierpieniu, te wszystkie sytuacje blokowały prawidłowy przepływ miłości. I tak jak do traum z naszego wczesnego dzieciństwa jesteśmy w stanie dojść za pomocą psychoterapii i je „przepracować” tak traumy rodowe wymagają pracy na poziomie energii, naszej duszy.

Na poziomie biologicznym bowiem jesteśmy z naszych przodków, w jakimś zakresie powielamy ich matrycę, a więc także i pamięć komórkową, nawet tą nieuświadomioną, a jednak przenoszoną z pokolenia na pokolenie. Dodatkowo z pokolenia na pokolenie kopiowane są przeróżne schematy zachowań, wzorce reakcji na dane sytuacje.

Często zdarza się, że nieświadomie powtarzamy los któregoś z naszych przodków. I może przejawiać się to w przeróżny sposób: dźwigając nie swój ciężar, żyjąc nie swoim życiem, nie móc zaznać lekkości i radości bycia. Z moich obserwacji widzę jak często osoby z traumą rodową (jeszcze nie uświadomioną) czują się więźniem swojego życia. Tak jakby nie było ono nasze. Tak jakby ktoś narzucił nam reguły wobec których mamy żyć i w rezultacie pojawiają się wnioski, że ktoś nami steruje, życie na nas wymusza, znowu los robi mi pod górkę. Prowadzi to w rezultacie do wniosku, że jesteśmy ofiarą a wina leży na zewnątrz.

I tak jak do traum z naszego wczesnego dzieciństwa jesteśmy w stanie dojść za pomocą psychoterapii i je „przepracować” tak traumy rodowe wymagają pracy na poziomie energii, naszej duszy.

USTAWIENIA RODZINNE HELLINGEROWSKIE

Wspaniałym narzędziem do pracy z traumą rodową są ustawienia rodzinne wg. metody B. Hellingera, gdzie uzdrowienie rodziny, które Bert nazywał uzdrowieniem porządku miłości odbywa się na trzech fundamentalnych zasadach: przynależności, porządku i starszeństwa oraz równowagi dawania i brania, czyli sprawiedliwej wymiany.

Zasada przynależności.

Każdy z nas należy do rodziny, cokolwiek w niej się nie wydarzyło i jakkolwiek dziś w niej funkcjonujemy. Każdy ma w rodzinie swoje miejsce i rolę. Jesteśmy na zawsze energetycznie i emocjonalnie powiązani z ojcem i matką, rodzeństwem, dziadkami, dziećmi a także osobami, o których istnieniu możemy nie wiedzieć (nienarodzone dusze, wykluczeni, przedwcześnie zmarli) i co więcej: dzielimy ich los. Te zapomniane Dusze wymagają uznania i uhonorowania swojego losu i miejsca w rodzinie. Zakłócenie porządku może nastąpić poprzez pominięcie jakiejś osoby, która należy do systemu rodzinnego, jak np. wydziedziczenie, porzucenie dziecka, dzieci wcześnie zmarłe, aborcje czy adopcje.

Zasada porządku i starszeństwa

System rodzinny tworzy naturalny porządek starszeństwa w rodzinie. Rodzice stoją zawsze przed dziećmi, a te z kolei podlegają porządkowi starszeństwa. Jeśli porządek ten zostanie zakłócony, a tak się często dzieje, kiedy np. umiera dziecko i rodzice przelewają całą miłość na następne, zapominając o zmarłym, kiedy syn przejmuje rolę słabego ojca, lub córka rolę matki, lub gdy młodsze rodzeństwo stawia się nad starszym, wtedy relacje rodzinne nie dają nam bezpieczeństwa i miłości. Często przenosimy te „zaburzenia” na swoje rodziny, które tworzymy, na relacje w pracy, lub relacje, jakie tworzymy z innymi ludźmi.

Zasada równowagi dawania i brania, czyli sprawiedliwej wymiany

Tylko równowaga w dawaniu i braniu w związku zapewnia jego powodzenie. Głęboko w psychice tkwi potrzeba wyrównywania. Jeśli ktoś coś otrzymuje, ma potrzebę wyrównania i też daje. Rodzinna więź powstaje dzięki temu, że każdy daje i bierze. Każdemu można dać tylko tyle, ile on jest w stanie wziąć. Kiedy zdarza się, że ktoś dostaje więcej, najczęściej nie może sobie z tym poradzić i aby zachować osobistą integrację, z systemu odchodzi. To samo może dotyczyć osoby, która chce dać, a ta druga nie umie, nie chce, bądź nie może wziąć. Wzbranianie się przed przyjmowaniem, może oznaczać, że podświadomie osoba ta chce przejąć pozycję osoby silniejszej, niezależnej i samodzielnej.

LALKA RODOWA

Zadaniem wykonywanej przeze mnie lalki rodowej jest chronić cały ród, wspierać i obdarzać najmłodszych życiową mądrością. Lalkę taką wykonuję na kiju, by „prostować” przepływ energii w rodzie. Proszę nieżyjących już przodków by trzymali pieczę nad rodziną. Taką lalkę wykonuje się raz w życiu i do jej wykonania konieczne jest użycie choćby kawałka tkaniny naturalnej z odzieży, w której chodzono (nie może to być czas dłuższy niż 6 miesięcy), najlepiej noszono przy skórze (piżama, koszulka). Lalka najsilniej zadziała jeśli będzie zrobiona po sesji, na której przyjrzymy się wspólnie sprawom rodowym, gdyż wtedy znane mi będzie, które obszary wymagają wzmocnienia i „wyprostowania” w przepływie miłości.

Sesje rodowe są często trudne i bolesne, więc powinny w nich uczestniczyć osoby świadome i otwarte na pracę. Bardzo dobrze też podczas sesji widać, czy dana trauma to nasza trauma z dzieciństwa, czy jest to obciążenie idące z rodu. Jeśli z rodu, to warto, naprawdę pochylić się nad losem swoim i swojej rodziny, gdyż nieuleczona trauma powędruje w tym „złym kodzie” na nasze dzieci i wnuki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *